Góry i rower? Nie całkiem nam wyszło tym razem. Jedyne co się udało, to przejazd samochodem niemiecką alpejską drogą widokową - Deutsche Alpenstrasse. Trasa zaczyna się w bawarskiej miejscowości Berchtesgaden położonej w Alpach Salzburskich, zresztą bardzo blisko samego Salzburga.
![]()
Przyjechaliśmy popołudniem do Berchtesgaden, gdzie mieliśmy zamówiony nocleg w schronisku młodzieżowym. Po zakwaterowaniu poszliśmy nad sławne jezioro Königssee ("Jezioro Królewskie"). Dzień był raczej mglisty i nieco deszczowy, przez co nie ulegliśmy urokom przesławnego widoku z "zakątku malarzy". Szkoda, bo tak chciałem zobaczyć w naturze ten częsty temat "landszaftów". Wilgoć wdarła się też do aparat, czego skutkiem są niewyraźne zdjęcia.
| | | | |
| Hol schronisk | Oto nasz pokoik | Centralny placyk wioski | Lanszaft nr 1 |
| | | | |
| Lanszaft nr 2 | Lanszaft nr 3 - z Anią i Agatą | Lanszaft nr 4 - z Anią i Agatą | Lanszaft nr 5 - z Anią i mną |
Już wieczorem pojechaliśmy zwiedzać Salzburg. Dwie godziny spaceru po starym mieście. Wystarczyło, by zachwycić się miastem i zapragnąć przyjechać tam kiedyś znowu. Zrobiliśmy trochę zdjęć, które nie bardzo się udały, bo aparat mokry a w dodatku już było ciemno.
| | | | |
| Stateczek | Twierdza | Agata z twierdzą w tle | Tu się urodził Mozart |
| | | | |
| Pomnik Mozarta | Twierdza nad nami | Miejsce do pozowania | I znowu twierdza nad nami |
Nazajutrz wczesnym rankiem wyruszamy. Niestety pada. Mało, że nie ma ciekawych widoków, to jeszcze gdzieś wylał jakiś potoczek i musimy na jakiś czas zjechać z trasy jadąc bardziej na północ nad jezioro Chiemsee. Jadąc przez Obersdorf zatrzymujemy się przy skoczni olimpijskiej.
| | | | |
| Jezioro Chiemsee | Skocznia w Obersdorf | Skocznia w Obersdor | Stadion przy skoczni |
Najciekawsza rzecz nas spotyka, gdy po minięciu Garmisch-Partenkirchen, zjeżdżamy w głównej trasy i wybieramy wariant biegnący częściowo przez Austrię. Mianowicie, mamy po drodze uroczy pałac Ludwika Bawarskiego o nazwie Linderhof. Jest to jeden z trzech zamków króla Ludwika II, a przy tym jedynym, w którym władca mieszkał naprawdę. Perełka. Pałac, grotę i cały park zwiedzamy przez parę godzin. Żal stamtąd wyjeżdżać.Nie można było robić zdjęć we wnętrzach pałacowych, ale to co było na zewnątrz też zachwyca.
| | | | |
| Fontanna widoczna z sypialni | Zbliżenie fontanny | ||
| | | | |
| | | | |
| | | | |
| | | | |
Potem droga prowadzi do najsłynniejszego zamku - . Do zamku trzeba trochę podejść. Już za późno żeby zwiedzać wnętrze zamku. Nie znajdujemy też miejsca, by zobaczyc jego bryłę tak jak pokazuja to widokówki. Znacznie mniej zachwytu niż oczekiwaliśmy.
| | | | |
I tu kończy się nasze spotkanie z Alpami. Teraz jedziemy na północny zachód pozostawiając Alpy coraz dalej za sobą.














