Góry i rower

Rodzinne wyprawy górskie i rowerowe

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

2008 - Alpy Walijskie i Rodan

User Rating: / 8
PoorBest 
There are no translations available.

Rodan pomiędzy Martigny a Jeziorem Genewskim
W sierpniu 2008 roku wyjechaliśmy z rowerami do Szwajcarii. Celem było nie tylko pokonanie trasy rowerowej, ale również odbycie ciekawych wycieczek górskich. Najpierw podróż samochodem z trzema rowerami na dachu i jednym w bagażniku. Jest nas czwórka: Agata (10 lat), Ania (16), Krzysztof (22) i ja, ojciec rodzeństwa. Podróż samochodem rozłożona jest na dwa dni, bo najpierw odwiedzamy krewnych w Niemczech.

 

3.08.2008

Zaczynamy. Jedziemy autem przez Badenię-Wirtembergię na południe przez Bazyleę i Berno. Celem jest Visp w dolinie Rodanu pomiędzy łańcuchami Alp Berneńskich i Walijskich. Można tam dojechać na dwa sposoby: albo dokonując objazdu Alp Berneńskich od zachodu, albo krótszą trasą tunelem pod  łańcuchem Alp Berneńskich. Wybieramy drugi sposób. Atrakcją tej trasy jest przejazd pociągiem, który przewozi nas wraz z samochodem ciemnym około 30 km tunelem. W Visp mamy zarezerwowany nocleg. Meldujemy się, zostawiamy rowery, bagaże i zaczynamy od samochodowej wycieczki krajoznawczej w dolinę Saas-Fee. Liczyliśmy na to, że uda się wjechać kolejką linową gdzieś w górną część doliny, ale byliśmy za późno i wyciągi już nie kursowały. Pospacerowaliśmy po dolinie, poprzyglądaliśmy się czterotysięcznikom i wracamy na nocleg do Visp.

 AutokuszetkaSpacer w dolinie Saas-Fee
Spacer w dolinie Saas-Fee
Spacer w dolinie Saas-Fee
 Autokuszetka Spacer w dolinie Saas-Fee
Miasteczko Saas-Fee
 Mini-skansenMini-skansen
Nasz hostel w Visp
 Miasteczko Saas-Fee Mini-skansen Nasz hostel w Visp

 4.08.2008

Dzisiaj zobaczymy osławiony Matterhorn i najpotężniejszy masyw górski całych Alp – Monte Rosa. Samochodem dojeżdżamy do Tasch, potem do Zermatt można już wyłącznie miejscowymi busami. Wsiadamy do kolejki szynowej Gornergrat, która wywozi nas na wysokość 3100 m n.p.m. Przed nami przepiękny widok łańcucha czternastu 4-tysięczników od Monte Rosa do Matterhorn. Aż dech zapiera. Schodzimy teraz długim szlakiem w dół doliny Zermatt. Po drodze mała jeziorka. W każdym z nich odbija się Matterhorn. Co do ochrony tego unikatowego krajobrazu, to doznajemy sporego zdziwienia. Oto do idyllicznego jeziorka wpada pies. Goni w wodzie i na koniec wylatuje z rybką uczepioną pod ogonem, co wzbudza ogólną wesołość wszystkich turystów.

Z okna kolejki Monte Rosa - widok z górnej stacji kolejki na GornergratMonte Rosa - widok z górnej stacji kolejki na Gornergrat
Monte Rosa - widok z górnej stacji kolejki na Gornergrat
 Z okna kolejki
 Monte Rosa - widok z górnej stacji kolejki na Gornergrat
  Widoczki ze szlaku zejściowego do ZermattWidoczki ze szlaku zejściowego do Zermatt Widoczki ze szlaku zejściowego do Zermatt Widoczki ze szlaku zejściowego do Zermatt
 Widoczki ze szlaku zejściowego do Zermatt, Matterhorn złapał chmurkę
 Widoczki prześliczne  Widoczki prześliczne  Widoczki prześliczne   Widoczki prześliczne
 Widoczki prześliczne, nawet huśtawka jest na tle Matterhorn

5.08.2008

Rozpoczynamy trasę rowerową. Pozostawiamy samochód i z niezbędnym bagażem, ruszamy doliną Rodanu. Już na wstępie dwie niespodzianki. Zapomnieliśmy zabrać z domu kaski. Były przygotowane, ale ktoś zapomniał je zabrać. Trzeba teraz zacząć od wizyty w sklepie rowerowym, gdzie wypożyczamy kaski i kupujemy ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Otóż trzeba wiedzieć, że w Szwajcarii rowerzysta powinien wykupić takie ubezpieczenie, jak nie chce z powodu potrącenia kogoś spłacać potem tyle ile teraz trudno sobie nawet wyobrazić. Jest i druga niespodzianka. Po ostatnim przeglądzie rowerów nie zostało odpowiednio dokręcone zamocowanie bagażnika na rowerze Krzysztofa. Wkładamy bagaże i trach. Bagażnik łamie się w połowie. No cóż, prawie wszystkie bagaże na mój rower, a Krzysztof i Ania będą teraz jeździć z plecaczkiem. No to ruszamy. Osobliwością doliny Rodanu jest wiatr wiejący w twarz, tym silniejszy im bliżej do wieczora. Kolejną ciekawostką jest to, że we francuskojęzycznej części Szwajcarii obiady dają tylko do 14.00. Nie mogliśmy się do tego przyzwyczaić. Najpierw mała restauracja, w której dowiadujemy się, że za późno na obiad, wreszcie jakiś lokalik z fastfudami i coś dostaliśmy. Potem szukanie noclegu. Jesteśmy w Sierre. W małym hoteliku dostajemy nocleg ze zniżkami dla nieletnich. Ciekawy japoński wystrój. Całe piętro nasze.

 Typowa szwajcarska ścieżka rowerowa Typowa szwajcarska ścieżka rowerowaLunch
Hotel w Sierre
 Typowa szwajcarska ścieżka rowerowa
 Lunch Hotel w Sierre

6.08.2008

Śniadanie francuskie. Różne dżemy, bułeczki. Wyjazd z miasta na wyczucie. Potem szukamy szlaku. Pytamy na stacji benzynowej. Odnajdujemy znaki i pędzimy. Po drodze kupujemy napoje i jedzonko w supermarkecie. Pora obiadu nas lekko minęła, ale odnajdujemy drogowskaz na szlaku rowerowym do restauracji, która na pewno ma dla nas coś odpowiedniego na obiad. W menu wiele ciekawych pozycji, ale pani kelnerka, która nie zdradza znajomości innego języka poza francuskim, mówi, że teraz to możemy zamówić tylko Walliser Teller. Jest to drogie dane, ale mamy nadzieję, że przynajmniej teraz się najemy. No tak, dostajemy 4 talerze pełne plasterków szynki i kiełbasy, odrobinkę sera, pomidorów i ogórków.  Potem jeszcze długo jedziemy. Mijamy Sion, Martigny gdzie dolina Rodanu zmienia kierunek z zachodniego na północny. Zbliża się wieczór. Znajdujemy nocleg w bungalowach niedaleko miasteczka Saint-Maurice. Kupujemy jeszcze oranżady i piwa na dobranoc. Wszystkim bardzo podoba się to miejsce.

 Drogowskazy roweroweOdpoczynek
 WinniceWinnice
 Drogowskazy rowerowe
 Odpoczynek  Winnice
 Have a nice dayHave a nice day
Have a nice day
Have a nice day
  Trasa za  Martigny Nasz bungalow

7.08.2008

Tego dnia wyraźnie gorsza pogoda. Mży większość dnia. Przed nami Jezioro Genewskie. Nasz szlak biegnie obok średniowiecznego zamku Chillon. Oglądamy od zewnątrz. Potem Montreux cel naszej podróży. Trochę się spieszymy, więc niczego co warto było tam zobaczyć nie zobaczyliśmy. Wracamy teraz pociągiem do Visp. Wsiedliśmy niefortunnie w środkowej części składu pociągu, gdzie znajdował się w przejściu między wagonami schowek mieszczący tylko dwa rowery.  Wpakowaliśmy wszystkie cztery, ale trzeba było przy nich dyżurować, bo przy każdym przechodzeniu pasażerów pomiędzy wagonami trzeba było przesuwać rowery. Konduktor nie miał pretensji. Dojechaliśmy i choć było po 16.00 na rynku w Visp nareszcie dostaliśmy normalny obiad – zupa i drugie danie. Znowu jesteśmy na naszej kwaterze. Jeszcze wieczorem jedziemy autem wykąpać się w kąpielisku termalnym Leukerbad.

 W drodze z Saint-Maurice do MontreuxW drodze z Saint-Maurice do Montreux
 W drodze z Saint-Maurice do MontreuxW drodze z Saint-Maurice do Montreux
 W drodze z Saint-Maurice do Montreux
Jezioro Genewskie
 Zamek Chillon Zamek Chillon Montreux
 Jezioro Genewskie
 Zamek Chillon Montreux

8.08.2008

Rowery na dachu. Wracamy, ale nie od razu. W Martigny bierzemy kierunek na Chamonix. Wjazd bardzo stromą serpentyną, a potem zjazd i już jesteśmy u stóp Mont Blanc. Góry we mgle. Kupujemy bilety na kolejkę linową na Agile du Midi. Błyskawicznie znaleźliśmy się na wysokości 3900 m n.p.m. Górna stacja kolejki, restauracja i sklep wykute są w skale, wokół taras. Są chwile, kiedy wyłania się Mont Blanc, wtedy szybko robimy zdjęcia. Przyznam się, że po dwóch godzinach już kręciło mi się w głowie. Wracamy kolejką w dolinę. Zobaczyliśmy to co w Alpach najważniejsze, wyjazd zaliczony.

 Zdjęcie na tle ..... Mont Blanc
Lodowa grota
Chamonix z kolejki
 Zdjęcie na tle ..
 ... Mont Blanc
 Lodowa grota
 Chamonix z kolejki

 

Informacje praktyczne

W Visp nocowaliśmy w katolickim centrum edukacyjnym "Bildungshaus St.Jodern". Bardzo dobre warunki, życzliwa obsługa. Nocleg w sali 8 osobowej, którą zajmowaliśmy sami wynosił  41 CHF ze śniadaniem od osoby dorosłej, 32,80 za dziecko (do 16 lat), co na Szwajcarię jest niedrogo. Noclegi rezerwowałem wysyłając maila. Nie żądali zadatku. Moiżna zapłacić jeszcze mniej, gdy pobyt jest dłuższy niż 3 dni.

Drugi nocleg w Sierre w hoteliku La Villa Bayard. Dwa pokoje, policzyli zniżki dla dzieci i jak na hotel, to rachunek był znośny.

Ostatni nocleg spędziliśmy w motelu, na który składał się zespół murowanych domków. Po powrocie znalazłem ich stronę internetową: "Motel Inter-Alp"

W Szwajcarii rowerzysta powinien ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej

Zestawienie kosztów

Data
Nazwa
Noclegi
Żywność
 Inne
3.08Winieta szwajcarska
   40
 Autokuszetka    25
 3 Noclegi St.Jodern (2dorosłych, 2 dzieci)  442,80  
4.08 Przejazd z Tasch do Zermatt
   
  Kolej na Gornergrat (2*38,00 + 2*19,00)
   114
  Żywność  49,80 
 5.08 Ubezpieczenie OC dla rowerzysty (4*7)
   28
  Wypożyczenie kasków (4 szt. * 3 dni * 4 CHF)
   60
  Żywność (w tym obiadek)   76 
  Nocleg w Sierre
 183  
 6.08 Walliser Teller i napoje
  100 
  Nocleg w
 82  
  Napoje  16,20 
 7.08 Napoje  28,80 
 

 Pociąg z Montreux do Visp (dorośli 2*33 CHF, dzieci 2*16,50,

rowery dorosłych 2*15, rowery dzieci 2*10)

   149
  Kąpielisko Leukerbad za 3 godziny ( 1 dorosły 20 CHF, 2 dzieci po 12CHF)   

 

 

 

 

Last Updated on Sunday, 25 October 2009 12:44  

Translate

English Czech German Russian Slovak Ukrainian

Ilość odsłon

Content View Hits : 30211

Gości

We have 1 guest online

Strona została dodana do Katalogu Stron Gwiazdor, co uprawnia mnie do umieszczenia poniższej gwiazdki
Katalog Gwiazdor
oraz do katalogu urlcatalog
Katalog stron
a ostatnio do interia.pl



Zgłosiłem witrynę w portalach z rankingami witryn rowerowych i górskich. Zapraszam do odwiedzenia poniższych linków. Lojalnie informuję, że kliknięcie w banerek oznacza oddanie głosu na moją stronę, za co z góry dziękuję.

TopLista

Forum rowerowe - toplista

rowery top lista

Rowery

Downhill Toplista

RANKING TURYSTYCZNYCH STRON INTERNETOWYCH

Najlepsze górskie strony

Ranking stron eturystyka.pl


 

Page Rank


statystyka